Spotkanie z zaproszonym gościem – Adam Wójcik

„Czy można odnieść sukces, bazując jedynie na swoim talencie? To tylko 5% sukcesu,
a pozostałe 95% to ciężka praca…”
 
podkreślał jeden z najlepszych polskich koszykarzy, 149-krotny reprezentant Polski, Adam Wójcik podczas spotkania z młodzieżą w ZS Nr 14.

Dnia 21 listopada, o godz. 13.00 (6 godzina lekcyjna), odbyło się spotkanie
z Adamem Wójcikiem – legendą Śląska Wrocław oraz reporterem i felietonistą,
autorem jedynej w Polsce książki biograficznej o najlepszym polskim koszykarzu, zatytułowanej „Rzut bardzo osobisty” – Jackiem Antczakiem.

Spotkanie przyciągnęło spore grono zarówno gimnazjalistów i licealistów.
Sala była wypełniona po brzegi (ok. 80 uczniów). Tematem spotkania były ciekawostki
z życia koszykarza, który w polskiej ekstraklasie rzucił ponad 10 tys. punktów, był filarem reprezentacji Polski oraz czołowych polskich i zagranicznych drużyn.

Na początku naszego spotkania, Pan Jacek Antczak, opowiedział o tym, co skłoniło go
do napisania biografii. Nie będąc dziennikarzem sportowym czerpał ze wszystkich możliwych źródeł – szukał kontaktów z trenerami, którzy współpracowali z Adamem, kontaktował się z kolegami z drużyn, w których Adam występował w czasie swojej długiej kariery (w wieku 41 lat zakończył zawodową karierę). Uważał, że Adam był jedynym polski koszykarzem, który mógł jako pierwszy grać w NBA, przy wzroście 208 miał niesamowitą motorykę i był groźny zarówno w grze pod koszem, jak i na obwodzie. Przez wiele lat, razem z Maćkiem Zielińskim i Dominikiem Tomczykiem, byli podporą reprezentacji Polski
i Śląska Wrocław. Poza czysto koszykarskimi walorami Adama, był on sportowcem godnym naśladowania, potrafiącym pogodzić naukę z codziennymi treningami, prowadząc przy tym zdrowy tryb życia. 
Był wzorem do naśladowania przez wielu wtedy młodych ludzi,
którzy chcieli zostać zawodowymi koszykarzami. Autor biografii poświęcił 3 lata
na napisanie tej książki.

Podczas gdy nasi goście odpowiadali na pytania, w tle widoczny był pokaz slajdów przygotowany przez naszych uczniów. Od czasów Gwardii Wrocław, w której Adam Wójcik rozpoczynał swoją zawodową karierę po Grecję, Hiszpanię, Włochy czy Belgię.
Były również zdjęcia koszykarza z planów filmowych – Adam zagrał główną rolę w filmie
„6 dni strusia” oraz miał epizod w serialu „Rodzinka.pl”.

Nasz bohater opowiadał przy tym bardzo ciekawie o miejscach, w których przyszło mu grać poza granicami naszego kraju, o mistrzowskim sezonie w Belgii, epizodzie w Unicaja Malaga oraz grze w Peristeri Ateny, którą wspomina niezwykle miło, ze względu na niesamowite zżycie z kolegami z drużyny oraz trenerami. Jak sam powtarzał, „chemia” w zespole jest niezwykle ważna, nawiązując do gry w Hiszpanii, gdzie koszykarz pomimo wcześniejszych zapewnień trenera, pojawiał się śladowo na parkiecie i nie był tak blisko z drużyną,
jak miało to miejsce w Grecji, Belgii czy Włoszech.

Uczniowie byli ciekawi opowieści koszykarza o jego epizodzie w Los Angeles Clippers,
kiedy to jako pierwszy Polak poleciał na testy do ligi NBA. Niestety był to okres, kiedy
w najlepszej lidze świata grało tylko kilku koszykarzy z Europy i było niezwykle trudno przebić się do tego „innego”, jak sam nazwał, świata koszykówki. Wspomina jednak ten okres niezwykle miło i jest dumny z tego, że choćby przez chwilę miał okazję poczuć się
jak zawodnik NBA.

Ciekawą dla naszej młodzieży była historia, kiedy podczas pewnego zgrupowania kadry Polski na Tajwanie, nasz gość wraz z Maćkiem Zielińskim próbowali porwać ciężarówkę
i dostać się z hotelu do miasta. Adam nie miał wtedy jeszcze prawa jazdy, a autobus okazał się mieć blokadę i koszykarzom nie udało się pojechać 
do miasta w celach turystycznych.
Jedno z pytań, zadanych przez naszych konferansjerów (Katarzynę Udałę i Dawida Strzelczyka), dotyczyło ksywy silnego skrzydłowego, która w czasach, kiedy Adam był już zawodowym koszykarzem, było dosyć znane w polskim świadku mafijnym – nasz gość
do dnia dzisiejszego nazywany jest „Oławą” (miejsca urodzenia).

Jak się okazało, tę samą ksywę nosił wtedy jeden z groźnych polskich gangsterów,
co było powodem niejednej dziwnej sytuacji, które spotkały koszykarza w tym okresie.

Na pytanie o koszykarskiego idola, Adam Wójcik odpowiedział bez wahania, że osobą,
na której się wzorował był Scottie Pippen. Co prawda sześciokrotny mistrz NBA z Chicago Bulls, grał na pozycji niskiego skrzydłowego, a nasz dzisiejszy gość nominalnie jako silny skrzydłowy, jednak w okresie, kiedy zdobywał laury na polskich czy europejskich parkietach, z powodzeniem radził sobie również na pozycjach 
od 2 do 5 (rzucającego obrońcy po centra).
Ciekawym pytaniem, przygotowanym przez Kasię i Dawida było przypomnienie sobie przez naszego gościa rywala boiskowego, przeciwko któremu grało mu się najciężej i który został mu w pamięci do dziś – tutaj też bez wahania odpowiedział, że najbardziej niewygodnym rywalem, z którym przyszło mu się mierzyć, był Fabricio Oberto (z czasów, kiedy Wójcik grał w Hiszpanii) oraz Pau Gasol (zawodnik Los Angeles Lakers), przeciwko któremu Adam wielokrotnie miał okazję grać jeszcze w reprezentacjach młodzieżowych, po klubowe rozgrywki w Hiszpanii, czy podczas Mistrzostw Europy. Wychwalał obu za boiskową mądrość i umiejętność grania przodem i tyłem do kosza (co w przypadku wysokich graczy nie jest takie oczywiste).

Na koniec naszego spotkania, był również czas na pytania z publiczności i konkurs, przygotowany przez zaproszonych gości, w którym do wygrania była książka biograficzna – „Rzut bardzo osobisty”. Pytanie konkursowe zadane przez redaktora, Jacka Antczaka, dotyczyło liczby zdobytych tytułów mistrzowskich Adama Wójcika ze Śląskiem Wrocław. Zgłosiło się kilku chętnych, z których nasz gość wytypował jedną osobę, i tak Jakub Filipek z klasy 3K, wygrał książkę z osobistą dedykacją koszykarza.

„Jestem przekonany, że gdyby w jakiś sposób przenieść Adama
z jego najlepszych lat w dzisiejsze czasy, grałby teraz w NBA.
Według mnie był najlepszym polskim koszykarzem”
Marcin Gortat, zawodnik Washington Wizards

A TUTAJ FOTOGALERIA ZE SPOTKANIA 

Koordynator spotkania: Artur Pełka